Trudne słowo – perspektywa.

Bohaterem naszych zajęć był sześcian.Dawno nie rysowaliśmy, więc musieliśmy sobie trochę przypomnieć o co chodzi z horyzontem,punktami zbiegu i gdzie te wszystkie linie mają trafiać. Na rozgrzewkę bawiliśmy się w kreskowanie kartki w kratkę, a potem w trafianie liniami w punkt. No a potem  ćwiczyliśmy sześciany ,nie tylko po to żeby  nauczyć się rysować, ale głównie  po to, żeby  nauczyć się perspektywę widzieć. Wyniki naszych starań są imponujące . Podziwiajcie:)