Rysio Gospodarz.

Nie, nie chodzi  o żadną maskotkę,  ani o Ryśka z Misia, ani nawet o króla Ryszarda, tylko o bardzo znanego amerykańskiego architekta  Richarda Meiera (dla lepszej pamięci  trochę go spolszczyliśmy ). Zadaniem warsztatowiczów było zaprojektowanie rezydencji  w jego stylu . Nie było tak prosto , może dlatego że architektura naszego bohatera nie  do końca się wszystkim podobała. No ale  zleceń na wypasioną, „amerykańską” rezydencje się nie odmawia , więc po trzech tygodniach męczarni twórczych powstały całkiem fajne, białe modele domów z wielkimi przeszkleniami, salami kinowymi i basenami.  Zaczęliśmy od szkicowania na kartkach, potem projektowaliśmy na modeliku próbnym tekturowym, a po powstaniu docelowego, białego modelu „dla klienta”, robiliśmy jeszcze rysunki elewacji. Wszystko super profesjonalnie , co widać na zdjęciach.